Planujecie....codziennie co innego...zakupy, obiad, kolejne wakacje, porządki w szafie, może mały remont albo przemeblowanie w salonie.
Aż w końcu przychodzi ten dzień i z wypiekami na twarzy...postanawiacie!
To jest ten czas, odpowiednia pora bo niby kiedy jak nie teraz?
Będziemy mieli dziecko!
I już wiesz co dalej, instynktownie krok po kroku podejmujesz działania. Rzucanie palenia, wizyta u lekarza i witaminy...
Masz wrażenie, że trzymasz wszystko pod kontrolą. Bazujesz na wiedzy własnej, doświadczeniu znajomej:) ale i tak koniec końców "dokształcasz się" informacjami z internetu, który na kolejne miesiące będzie Twoim najlepszym przyjacielem, w dzień i w nocy będzie służył pomocą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz